Ojciec Dyrektor, dla niektórych „Tatuś” (nie tylko dla dwóch córek). Pasjonat narciarstwa, gotowania i dobrego wina.
Na nartach jeżdżę od dziecka, a swoje pierwsze kroki stawiałem na warszawskiej górce na Glinkach. Później przyszedł czas na Bukowinę, a od początku lat 90. nie rozstaję się z Alpami.
Jazda na nartach połączona z nauczaniem jest tym, co zawsze chciałem robić (to dla niej porzuciłem pracę w szkole i dziennikarstwo).
Kiedyś napiszę o tym książkę…
Przygodę z narciarstwem zacząłem w wieku czterech lat stwierdzeniem, że nie będę mógł skręcać, bo mam w nartach dwa rowki… Później było już lepiej. W narciarstwie najbardziej podoba mi się możliwość zjeżdżania w najróżniejszych warunkach terenowych, czyli w skrócie technika „ziu po syfie”
Cały czas muszę na czymś jeździć, więc w wolnych chwilach przypinam cokolwiek, co tylko jest wstanie ślizgać się po śniegu, a jak go już zabraknie, to jeżdżę na rowerze.
Z wykształcenia specjalista od polityki regionalnej. Pracowałem chwilę w Komisji Europejskiej rozwijając tereny wiejskie Austrii, Niemiec i Słowenii, ale praca biurowa nie okazała się moim żywiołem. Tak więc, narty były, są i będą moją pasją.
… powtórzę za Basią: po prostu kocham narciarstwo…:)
Poza tym większość sportów wodnych i zimowych sprawia mi ogromną frajdę i pewnie dlatego ukończyłam AWF.
Na co dzień poświęcam się swojej pasji …- pracując w szkole;))
der fliegende Hirsch
Na co dzień zajmuję się energią. Po zamknięciu laptopa ciągnie mnie do, nad, na lub pod wodę – tylko ona w pełni mnie relaksuje. A gdy zamarznie… przypinam dwie deski. Moje pierwsze nartki miały jeszcze skórzane wiązania. Od tamtej pory wiele się zmieniło, ale wycinanie łuków w śniegu niezmiennie sprawia ogromną frajdę i ładuje wewnętrzne baterie pozytywną energią. Podobno potrafię tym zarażać, ale raczej nie napiszę o tym książki ;o)
Mattia Privitera
Nie każdy musi zacząć jeździć od dziecka by coś osiągnąć w narciarstwie alpejskim. Ja zacząłem w wieku 25 lat i dzięki pracy świetnych instruktorów dotarłem do miejsca w którym się znajduję. Nauczanie to moje powołanie – zadowolenie kursantów na koniec wyjazdu moją najlepszą gratyfikacją. Jestem również sommelierem, szefem „PROSECCO TEAM” grupy ludzi których oprócz pasji do nart łączy zamiłowanie do wina. Te dwie pasje najlepiej określają mój charakter.
Kasia Rudolf
Prywatnie jestem lekarzem i lekarzem stomatologiem, pasjonatem swojego zawodu. Należę do osób z nieograniczonym optymizmem i pogodą ducha, co pozytywnie wpływa na moje życie zawodowe i prywatne. Kocham życie, więc intensywnie je przeżywam realizując swoje pasje. Częste podróże wiążę zazwyczaj z czynnym wypoczynkiem. Bez reszty pochłonął mnie windsurfing, a od niedawna kitesurfing. Cieszy mnie, że będąc instruktorem mam możliwość pokazania innym, jak piękne i zabawne może być jeżdżenie na nartach. Ponadto pływam, biegam gram w tenisa, a to wszystko daje mi ogrom radości i poczucia wolności. Ekipa Fabryki Narciarzy, z którą związana jestem od 7 lat, stała się moją sportową rodziną.
Izabella Bnińska
Pełna pasji nauczycielka matematyki i języka angielskiego, dla której taniec, narty i siatkówka to równorzędne i FUNdamentalne źródla energii, adrenaliny i uśmiechu ![]()
Helliskiing i powderskiing w Chile, muldy pirenejskie, norweskie stoki fisowskie, off-piste w Vail, alpejskie stromizny i jazda na tyczkach w Hintertux, żleby w Tatrach oraz stok śnieżny na środku pustyni w Dubaju… to moje narciarskie przygody i wyzwania
„Life is a dance. Don’t sit it out!” ![]()
Kamil Kugaudo „Kugi”
„Kugi, wielki, nieznośny, zwariowany typ. Deska ponad wszystko i zimą i latem ![]()
Na codzień kochający mąż i pracownik Agencji Rządowej
”
Dominika Kijowska
Z wykształcenia psycholog, instruktor snowboardu, narciarstwa i windsurfingu. Uzależniona od adrenaliny i desek w każdej postaci. W wolnych chwilach fotografuję i gram w tenisa, a to, co pozytywnie nakręca mnie do działania to- prócz słońca, wiatru, wody i śniegu- zadowolenie i uśmiech innych. Poza tym cieszę się jak dziecko, gdy uda mi się kogoś zarazić swoją pasją ![]()

Błażej Dawidson
współpracuje z FN już od kilku lat. Specjalizuje się w organizowaniu szkolenia najmłodszych uczestników naszych wyjazdów.Na co dzień zajmuje się działalnością edukacyjna i kulturalną. W wolnych chwilach oddaje się swojemu hobby, którym jest granie w offowym Teatrze Wolandejskim.
Michał Urasiński„Misio” Jedną nogą w stanie spoczynku.Z Fabryką zacząłem jeździć w 2002 roku, w ówczesnym ski-klubie Reytan. Byłem obecny na pierwszym listopadowym Pitztalu, a z niektórymi instruktorami miałem styczność jeszcze wcześniej, przy okazji robienia kursów przygotowawczych i egzaminów na uprawnienia instruktorskie. Na dobre zaczęło się w Gerlitzen, gdzie zlepiliśmy się w fajnie funkcjonujący zespół ludzi pokręconych jak baranie rogi, do dzisiaj śmiejących się z tych samych dowcipów (tak, wiem. To nie jest śmieszne). Po 20 latach jazdy (od 4 roku życia – pierwsze kroki w Jaszowcu) postanowiłem na nowo zacząć się uczyć i uwolniłem piętę. Nie umiem się z tego wyleczyć. Poza nartami – woda w stanie płynnym. Głównie windsurfing, rejsy morskie, oceaniczne, mniej lub bardziej wymagające ze wskazaniem na te zimne, mokre i ciężkie. Na co dzień inżynier po Politechnice. Wyjątkowo nietowarzyski, powolny, smutny i zamknięty w sobie ![]()
Basia Janik
Amatorka soczewicy i zupy pomidorowej. Narty były dla mnie dosłownie wszystkim między 4 a 17 rokiem życia, kiedy to każdy wolny czas przeznaczałam na treningi, wierząc, że kiedyś rękę poda mi sam Alberto Tomba. W czasie po treningowym – uwielbiałam – jeździć na wyciągu na jednej narcie, pokonywać leśny slalom na Pilsku – czasem w towarzystwie narciarzy pytających o najkrótszą trasę do schroniska … co niejednokrotnie kończyło się awanturą tuż po tym, jak pokonywaliśmy „ścianę puchu”, bojkotować snowboard, żeby w końcu wyjechać na tygodniowy obóz, w końcu zjeżdżać tyłem kiedy wszyscy przodem i przodem, gdy trzeba było tyłem… Okres buntu przeminął (zbiegło się to mniej więcej z końcem kariery Alberto), Tata (zaraz po Alberto największy narciarski autorytet) poinformował mnie, że pierwsza na MŚ i tak już nie będę… w związku z czym postanowiłam zainteresować się również innymi rzeczami, żeby wkrótce odkryć, że nauczanie narciarstwa sprawia tyle samo frajdy co zbijanie tyczek. Uwielbiam ten żar w oczach młodych ludzi, gdy uczymy się jazdy na muldach, gdy pada śnieg, jest zimno a nikt nie chce wracać do domu. Lubię jak dzieciaki opisują mi, co widzą, gdy wjeżdżamy wyciągiem. Bawią mnie wszystkie historie o leśnych potworach, magicznych górach, pizzy i innych kulinarnych pysznościach. Z bardziej zaawansowanymi (wiekiem i nie tylko) narciarzami wyzwalając wyobraźnię lubię poszukiwać nowych metod pokonywania tras trywialnych i aplikować rozwiązania sprawdzone tam gdzie oprócz wyobraźni potrzebne są spore umiejętności….
O mnie w dwóch słowach: kocham narty.
Lubię wszystko co związane jest z wodą a szczególnie narty i pływanie na desce windsurfingowej- tak sobie to wymyśliłem latem deska zimą narty.Tak na co dzień zajmuję się sportem, trenuję, gram, uczę innych – absolwent AWF. Z Fabryką Narciarzy połączył mnie czysty przypadek (wspólny wyjazd sylwestrowy) ale twierdzę, że to najlepiej zorganizowana firma narciarska ze świetną atmosferą na zajęciach i po nich… poniosło mnie trochę ale dzień bez wazeliny …dalej nie będę kończył
Bogusia Urbańska
…. od zawsze marzyłam o jeździe na nartach. Jako dziecko śledziłam wyczyny naszych sióst Tlauek – tak pamiętam te czasy choć byłam bardzo mała. A było to wtedy , kiedy w sklepie narty- zabawki pojawiały się raz do roku a o prawdziwych nartach nikt nawet nie słyszał. Jeżdżenie na nartach zaczęłam tak naprawdę 10 lat temu kiedy poznałam Jarka – mojego przyszłego męża. Wcześniej nie wyobrażałam sobie, że w sezonie można spędzić 5- 6 tygodni na nartach. Uświadomił mi ,że sezon dla prawdziwego wielbiciela nart rozpoczyna się już we wrześniu. I tak zaczęło się…
Agata Krzemień
A – absolutnie uwielbiam kolor pomarańczowy, gdyż jest optymistyczny i pełen życia
G – główne motto: żyj dumnie acz z uśmiechem i finezją
A – amatorsko chciałabym wystartować w racketlonie
T – trenuję tenisa ziemnego, ale też siatkówkę
A – a tak poza tym interesuję się PRomocją miast i regionów
Konrad Kacprzak 
Graphic designer współpracujący głównie z firmą ArtGraph od początków jej istnienia. Prócz narciarstwa nie interesuję się niczym. W wolnych chwilach lubię gotować, jeść i pić, a potem za karę iść na siłownię albo na rower.
Michał „Lezia” Leśniak, zimą jestem pasjonatem narciarstwa, latem kajakarstwa i
szeroko rozumianych sportów wodnych. Kocham życie i jego przejawy;). Uwielbiam spędzać wolny czas wśród pozytywnych ludzi na łonie przyrody, pewnie dlatego z FN doskonalę charakter i technikę jazdy na nartach od kilku lat. W życiu codziennym wykonuję tzw. wolny zawód prawniczy.
Grzegorz Nawrocki
Instruktor narciarstwa, nauczyciel wychowania fizycznego i trener drużyny koszykówki w liceum im. Johanna Wolfganga Goethego w Warszawie. Założyciel klubu Inverno-ski. W wolnych chwilach pomaga poznawać świat swoim ukochanym wnukom.
Kalina Święcicka – 
Z urodzenia Warszawianka, z wykształcenia geograf regionalny i zapalona narciarka. Od dziecka pała miłością do jazdy na nartach, choć początki wcale nie były łatwe. Pierwsze kroki na ścieżce instruktorskiej poczyniała w Szkole Narciarstwa „Śmig”, gdzie w 2000r. zdała egzamin na Pomocnika Instruktora SITN PZN. Od tamtej pory uczyła początków narciarstwa dzieci i młodzież (głównie kolonie) oraz sporadycznie dorosłych. Instruktorem Rekreacji w Narciarstwie Alpejskim jest od 2010r – dzięki Fabryce Narciarzy
. W narciarstwie pociąga ją dynamika, technika i elegancja oraz uczucia: wolności i radości, jakie daje ruch na świeżym powietrzu. Natomiast w nauczaniu jazdy na nartach – możliwość pracy nad sobą i ciągłe doskonalenie się. Poza narciarstwem interesuje się: podróżami, fotografią i żeglarstwem.





